Threads, czyli nowe dziecko Mety
16 stycznia 2024, Robert Sadowski
Metawersum, a raczej Meta to platforma łącząca największe i najpopularniejsze serwisy społecznościowe, takie jak Facebook czy Instagram. Jest to również swego rodzaju ideologia i wizja przyszłości jaką próbuje przedstawić CEO Mety – Mark Zuckerberg. Jedność, uniwersalność, pierwszy pełnoprawny “cyberświat”. W lipcu Amerykanie mieli okazję poznać zupełnie nowy serwis wchodzący w skład Mety. Europa (w tym Polska) zyskała do niego dostęp 14 grudnia. Threads, bo o nim mowa, to bezpośrednia odpowiedź na X (dawniej Twittera).
O co tyle szumu?
Czy w świecie mediów społecznościowych zdominowanym przez obraz i dźwięk jest miejsce na słowo pisane? Platforma X od lat pokazuje, że jak najbardziej tak, i mimo, że nie może się równać popularnością z Instagramem czy TikTokiem to stanowi istotny wkład w komunikację internetową. Tłumacząc czym jest Threads łatwiej szybko zdefiniować jego największego rynkowego rywala. X pozwala na komunikację poprzez publikację postów w formie 280 znaków. Można je łączyć w formę dłuższych wątków oraz wchodzić w dyskusję z pozostałymi użytkownikami. Inni mogą je lajkować oraz podawać dalej. Wraz z pojawieniem się formy abonamentu “Blue” limit ten został znacznie wydłużony, wprowadzono również możliwość edycji tekstu. Wpisy można okraszać zdjęciami oraz filmami. Platforma jest czuła na popularność słów kluczowych lub często używanych hashtagów, dzięki czemu jest narzędziem wspierającym komentowanie wydarzeń na żywo.
Podobnie jest w Threads. Na ten moment ogranicza nas 500 znaków, edycja postów maksymalnie 5 minut po ich publikacji oraz bagaż zasad ustanowionych wcześniej w regulaminach Mety. Aby dołączyć do serwisu nie potrzebujesz dodatkowego konta. Wystarczy połączyć się ze swoim instagramowym profilem lub korzystać z niego biernie i przeglądać wpisy bez możliwości interakcji. Integracja Threads z Instagramem to niewątpliwa przewaga nad X’em, ponieważ zaczynasz śledząc te same konta (oczywiście jeżeli te istnieją już na Threads).
Co nas czeka w Threads?
Threads to serwis niewątpliwie warty śledzenia. Jego potenciał pokazało pierwsze 5 dni. Taki czas wystarczył do zebrania ponad 100 milionów użytkowników. To około jedna piąta aktualnej bazy użytkowników Twittera! I pomimo późniejszego spadku zaangażowania pracownicy Mety zapewniają o jego dalszym wsparciu dostrzegając potenciał projektu. Dużo mówi się również o integracji Threads do Fediwersum – rozwijanej “wspólnocie” serwisów społecznościowych, której częścią jest m.in. Mastodon (do niedawna główny konkurent X). Dodatkową szansą Threads na poszerzanie swojego udziału na rynku są kontrowersje związane z przejęciem X przez Elona Muska. Rebranding, liczne zmiany funkcjonalności serwisu oraz sama postać Muska skłania użytkowników do poszukiwania alternatyw.
Aktualnie serwis Threads nie posiada jeszcze szeregu funkcji, do których przyzwyczaił nas rynek. Począwszy od tych funkcjonalnych, takich jak pisanie wiadomości prywatnych czy używanie hashtagów, poprzez te skierowane do profesjonalistów, jak możliwość zarządzania reklamami i monetyzacją. Aplikacja jest jednak dynamicznie rozwijana, więc możemy liczyć na aktualizacje uzupełniające brakujące elementy.
Dlaczego warto śledzić zmiany na Threads?
Szeroko cytowane wypowiedzi najważniejszych polityków, celebrytów, rzeczników prasowych czy dziennikarzy stanowią największa siłę tego typu serwisów społecznościowych. Dla wielu jest to pierwszy styk z najnowszymi wydarzeniami z kraju i świata. Czy pomysł Threads na połączenie świata informacji ze skomercjalizowanym światem reklam i influencerów z Instagrama jest strzałem w dziesiątkę? Na ten moment za wcześnie na wyciąganie wniosków. Meta pokazała, że nie daje za wygraną i usilnie walczy z konkurencją na wielu frontach, proponując swoje produkty: Stories vs. Snapchat, czy Reels vs. TikTok.
Marketerzy powinni już teraz zainteresować się Threads. Rozszerzanie bazy odbiorców i wykorzystanie zasięgów z Instagrama w zupełnie nowy sposób to dobry pomysł na rozpoczęcie 2024 roku. Threads oferuje nową przestrzeń do budowania marki, angażowania odbiorców i śledzenia najnowszych trendów w komunikacji online, co czyni tę platformę atrakcyjną dla działań marketingowych.
Aplikacja jest do pobrania w sklepach AppStore oraz Google Play. Korzystacie już?